Kathmandu jako baza wypadów alpinistów

get rss

This is a post image Choć systematycznie rośnie liczba zagranicznych gości, którzy odwiedzają Kathmandu po to, aby zapoznać się z zabytkami stolicy Nepalu, nie da się ukryć, że ich zdecydowana większość utożsamia miasto przede wszystkim ze znakomitą bazą wypadową dla alpinistów. Nie ma w tym nic dziwnego, w mieście można bowiem przygotować się do wyprawy w Himalaje i nie znaczenia to, czy planuje się zdobywanie ośmiotysięczników, czy też znacznie mniej wyczerpujące eskapady.

Oczywiście, nie każda pora jest tak samo dobra, aby odwiedzić Kathmandu i skorzystać z możliwości, jakie daje „trekking” (właśnie tym mianem określa się wyprawy w Himalaje dla turystów, a nie dla doświadczonych alpinistów, którzy poszukują nowych przejść poza szlakami). Najlepiej więc zaplanować trasę na kwiecień i maj albo na przełom października i listopada. Zimą może nam być zbyt chłodno, latem zaś ciężkie monsunowe chmury są w stanie ograniczyć dość mocno widoczność.

Pierwszym krokiem jest dostanie się do Jiri albo do Lukli, obie miejscowości są bowiem znanymi punktami startowymi wycieczek. Do Jiri najłatwiej jest się dostać autobusem, już podróż z Jiri do samej Luklii może być jednak dość wyczerpująca. Podróż z Kathmandu warto więc zaplanować tak, aby dostać się do Lukli, co jest możliwe dzięki regularnym i relatywnie tanim połączeniom lotniczym realizowanym przez przewoźnika narodowego.

Wyprawę można zorganizować samodzielnie, niemal każdy hotel w Kathmandu pośredniczy jednak w organizacji grup chcących zdobyć Everest w towarzystwie przewodnika i tragarzy.